środa, 11 czerwca 2014

"Słowiki" i "Marzyciele" w Babaludzie

Wyjeżdżamy na wycieczkę do Parowy Falęckiej...


Po 30 minutach jesteśmy już na miejscu.


Gospodarstwo "BABALUDA" wita :)






Kto przytuli się do Babaludy temu spełni się jedno marzenie.


Rozpoczynamy oglądać inwentarz od kur czubatek.




Pora na kaczki i króliczki...





Robi się coraz ciekawiej... ;)


Samodzielnie karmimy owce i merynosy...







...a następnie bardzo miłe w dotyku alpaki. 




Wiele radości wywołały u dzieci kózki, chociaż niektórzy przestraszyli się tych poroży ;)





Czas na piknik i kosztowanie specjałów kuchni pani gospodyni - chlebka wiejskiego do wyboru ze smalcem, własnym masłem, różnymi dżemami czy powidłami lub miodem. Dopiero potem można było zajrzeć do swojego plecaka lub zjeść zabraną z przedszkola na II śniadanie bułkę ;) 





Kto szybko zjadł zdążył się pobawić....




... a następnie mieliśmy zajęcia edukacyjne "Od ziarenka do bochenka". 
My piekliśmy dziś własne bułeczki.









 Zaczynamy dojenie "szalonej kozy" ;)



Dlaczego szalonej? bo oblewała wszystkich mlekiem!!! :)




Nasze bułeczki się pieką, a my mamy czas na wspaniałą zabawę i wypoczynek.

















Jeszcze jedna atrakcja - tym razem z szalonym kwiatem :) 
W taki upał bardzo się dzieciom spodobała taka frajda :)





Wszystko co dobre, niestety szybko się kończy (mimo, że wydłużyliśmy pobyt w "Babaludzie")
Na zakończenie pamiątkowe zdjęcia - grupa "Słowików"...


...i grupa "Marzycieli".


 A tak wracaliśmy do przedszkola ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz